Pompy dozujące tłokowe w przemyśle spożywczym

Jako chemik od dawna zastanawiałem się, co będę robił po studiach. Może trafię do jakiegoś instytutu badawczego? Albo do agencji rządowej mającej na celu tworzenie nowych substancji, które na przykład pozwolą nam na lot w kosmos? Gdy zakończyłem w końcu naukę, miałem małe zderzenie z rzeczywistością. Teraz jestem specjalistą w dziedzinie chemii… Spożywczej.

Pompy dozujące, czyli chemia wielkoformatowa

polecane pompy dozujące tłokoweNie mówię, że jest to koniec świata, co to, to nie. Zarabiam dużo, a praca jest bardzo odpowiedzialna, więc nie mam na co narzekać. Moim zadaniem jest dopilnowanie wszystkich chemicznych procesów zachodzących w fabryce – powinienem wspomnieć, fabryce jogurtu – przy użyciu pomp dozujących tłokowych. Innymi słowy przy użyciu tych pomp zmieniam ilość produktu, który trafia do kadzi. Dzięki tym pompom możemy bez trudu eksperymentować z nowymi smakami, konsystencjami i owocami, gdyż pompy te pozwalają na dozowanie praktycznie wszystkiego. Jest tak, gdyż głównym elementem takiej pompy jest pompa wyporowa, której elementem tłocznym jest tłok. Przez polecane pompy dozujące tłokowe może przejść wszystko, by potem mogło się dalej posuwać ruchem posuwistym do przodu. Jest też bardzo wydajna i – jak już można było się domyślić – wszechstronna. Większość fabryki jest zaopatrzona właśnie w takie pompy, a jest tak dlatego, że mogą one przepchnąć nawet najgęstsze emulsje i ciecze lepkie, co jest przydatne na przykład podczas pracy z owocami lub gęstym jogurtem naturalnym.

Dzięki tym pompom nie tylko fabryka może pracować, ale i się ciągle rozwijać. Bez niej nie dałoby się tak łatwo eksperymentować w ogromnych kadziach, a bez tego moja praca byłaby dużo trudniejsza. Nie sądziłem, że właśnie takim chemikiem zostanę, ale koniec końców mogłem trafić gorzej.